Australian Open - dzień #7

AO
Dzień siódmy stał pod znakiem największej póki co niespodzianki turnieju w Melbourne. Poza nią niewiele się działo, szybkie mecze u mężczyzn i bez wielkich emocji u kobiet.

Wyniki, które warto odnotować: 

> Ivanovic A 4/6 6/4 6/3 Williams S - ten mecz miał być hitem dzisiejszego dnia i oczekiwania zdecydowanie spełnił, a złożyły się na to wielkie emocje podczas spotkania i sensacyjne rozstrzygnięcie. 

Williams od początku nie wyglądała najlepiej, ale mimo to potrafiła utrzymywać się cały czas w secie i na prowadzeniu. Przełamała w decydującym gemie, przy stanie 5-4* - wygrała kilka piłek więcej, ale przede wszystkim zawiodła głowa Ivanović, co spowodowało prostsze błędy. Od początku drugiej partii do ataku ruszyła jednak Serbka, która od początku nękała Serenę przede wszystkim potężnymi returnami, a wchodziło wszystko, po linii i po przekątnej, dużo darmowych punktów. Break pointy pojawiały się prawie w każdym gemie, a cały set zakończył się zwycięstwem 6/4 dla Any i był to niski wymiar kary. Niewiele zmieniło się w trzecim secie, gdzie Ana znów ruszyła do ataku i szybko uzyskała przewagę przełamania, której nie oddała do samego końca. Więcej, Williams w 2 i 3 secie nie powąchała nawet jednego break pointa. Całość, 4/6 6/4 6/3 dla Ivanovic. 

Po takim meczu na konferencję prasową czekano bardzo niecierpliwie. Serena już schodząc z kortu została jednak zapytana o jej odczucia i uraz pleców. Z uśmiechem zapytała o jaki uraz chodzi i skąd pan dziennikarz o tym wie, a wszystko podsumowała zdaniem o bardzo dobrej grze przeciwniczki. Amerykanka najwidoczniej nie miała ochoty w jakikolwiek sposób usprawiedliwiać swojej porażki, dopóki głosu nie zabrał jej trener i życiowy partner - Patrick Mouratoglou (nie wiadomo, dlaczego w ogóle udzielał tam wywiadu), który zaczął mówić o kłopotach z plecami Sereny i o tym, że na 30 minut przed meczem, wciąż cały zespół zastanawiał się na wycofaniem z turnieju. Williams udzieliła więc odpowiedzi na kilka pytań odnośnie stanu zdrowia po czym ktoś wspomniał o nadziejach, że Amerykanka wróci znowu za rok na korty w Melbourne, co Serena nawiązując do zeszłorocznego meczu ze Stephens, gdzie też miała problemy zdrowotne, podsumowała: "Znowu chcecie mnie zobaczyć kontuzjowaną?".

Ana Ivanović odnosi największy sukces od dłuższego czasu, pierwszy ćwierćfinał w Melbourne od 6 lat, a perspektywy przed nią jeszcze większe. O 1/2 zagra z Genie Bouchard, o finał prawdopodobnie z Li Na - finał jest w zasięgu Serbki. Po dwóch styczniowych turniejach ma na rozkładzie obie siostry Williams, a dołączyła również do małego grona zawodniczek, które zdołały pokonać zarówno Venus jak i Serenę w turnieju Wielkiego Szlema. Kolejne spotkanie Any we wtorek. 

***

Ostatnim meczem sesji dziennej na Rod Laver Arena pomiędzy Novakiem Djokovicem, a Fabio Fogninim, zapowiadanym na niezłe widowisko, niektórzy byli rozbawieni, a inni oburzeni. Włoch był dłuższymi momentami wyjątkowo mało zaangażowany w spotkanie, choć chwilami dobrze się bawił. Ostatecznie Serb rozstrzygnął mecz 6/3 6/0 6/2 na swoją korzyść, a wszystko zakończył krótką imitacją zachowania Borisa Beckera. Jeszcze kilka wypowiedzi odnośnie meczu:

"Fabio Fognini korzysta z czasu na plaży Roda Lavera" - Juan Vallejo (o zdjęciu poniżej)
"Pamiętacie jak Fognini wycofał się z ćwierćfinałowego meczu z Djokovicem w Paryżu? Nie ma różnicy między tym co jest dzisiaj." - @SecondServeHack
"Jest już za późno, żeby za Fogniniego wpuścić 'lucky losera'?" - @merlisa
"Jeśli Fognini nie jest kontuzjowany to powinien dostać ostrzeżenie za brak zaangażowania w mecz. To nie jest w porządku" - Darren Cahill 

"Djoker pokonał clowna" - Chris Fowler

***

Osiem miesięcy temu Flavia Pennetta wypadła poza TOP150 w rankingu WTA. Po sensacyjnym półfinale w US Open i awansie do ćwierćfinału w Melbourne, we wtorek stanie przed szansą na powrót do TOP20, a do Wimbledonu broni wciąż niewiele punktów i powinna systematycznie wspinać się w rankingu.
***

Eugenie Bouchard zameldowała się dziś w ćwierćfinale. Wielki sukces Kanadyjki, która wykorzystała korzystną drabinkę, a teraz stanie do walki o półfinał z Aną Ivanović. Niektórzy nie mogą uwierzyć, że udało jej się osiągnąć ten etap turnieju pierwszej przed Milosem Raonicem.

Droga do 1/4: Tang #487, Razzano #100, Davis #68, Dellacqua #120.

***

Li Na kończy mecz z Makarovą w 59 minut. Chinka przedwczoraj była kilka centymetrów od wyjazdu z Melbourne, dziś rozgromiła Rosjankę, a przed nią otworzyła się droga do zwycięstwa (tak, uważam, że ktoś z górnej połówki wygra AO, Ivanovic/Li).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz