
Wyniki, które warto odnotować:
Radwańska A 5/7 6/2 6/2 Pavlyuchenkova A
Majchrzak K 3/6 7/5 6/2 Guccione D
Robert S 6/0 7/6 6/4 Klizan M – o tym meczu wypada wspomnieć przede
wszystkim jako o pierwszym od 40 lat, gdzie dwóch lucky loserów spotyka się w
trzeciej rundzie Wielkiego Szlema. Francuz, którego w zeszłym roku można było
oglądać na turnieju w Poznaniu, tak naprawdę powinien już być od kilku dni w
Europie i przygotowywać się do kolejnych Challangerów. Tymczasem dzisiaj
przetrwał pierwszy tydzień Wielkiego Szlema i awansował do czwartej rundy
turnieju singlowego, a to wszystko w znakomitym stylu. Stephane swoją szansę
otrzymał w momencie wycofania się z turnieju Phillipa Kohlschreibera, wskakując
do drabinki na jego miejsce, miejsce zawodnika rozstawione. Okazji nie
zmarnował – w pierwszym meczu nie oddał seta Aljazowi Bedene, później tylko jednego
Michałowi Przysiężnemu, dziś ponownie do zera pokonał Martina Klizana, a w tych
trzech spotkaniach sprzedał rywalom dwa sety po 6-0. To zdecydowanie najlepszy wynik w karierze
Roberta, który nigdy wcześniej nie osiągnął nawet trzeciej rundy Wielkiego
Szlema. Dzisiaj, po znakomitym tygodniu, jest bogatszy o 135.000$ (ponad 1/7
tego, co zarobił w całej karierze) i notowany ponad 40 pozycji wyżej (awansuje
do TOP80).
Droga Stephane’a
Roberta do 1/8 AO: #237 Kudryavtsev (Q), #241 Gigounon (Q), #144 Berrer (Q,
porażka), #104 Bedene, #64 Przysiężny, #104 Klizan.
Bautista-Agut R 6/2 6/1 6/4 Paire B
& Dimitrov G 6/4 4/6 6/4 7/6(10) Raonić M – kolejne wielkie zwycięstwo Hiszpana.
Pogromca JM del Potro oddał Paire jedynie 7 gemów i w świetnym stylu wchodzi do
czwartej rundy, gdzie zmierzy się z Grigorem Dimitrovem. Bułgar również zalicza
w Melbourne swój najlepszy wielkoszlemowy występ, a jeden z panów znajdzie się
w ćwierćfinale. Z pewnością, wyżej notowany jest „Baby Fed”, chociaż dla mnie
chyba lepiej wygląda tutaj Roberto mimo wszystko. Hiszpanowi ewidentnie pasuje
nawierzchnia, świetnie prowadzi wymiany, strasznie mało błędów i wychodzi z
tego turniej życia.
Mugurza G 4/6 7/5 6/3 Wozniacki C – bardzo wyrównany mecz i górą
20-letnia Hiszpanka. Wielki sukces Garbine, 11 wygrany mecz z rzędu od momentu
rozpoczęcia kwalifikacji w Hobart i w nagrodę – czwarta runda z Agnieszką
Radwańską. Polka nie będzie miała łatwego zadania.
***
Jelena Janković
zażartowała po meczu z Kurumi Narą, że ma nadzieję na otrzymanie wizy, kiedy
będzie następnym razem grała na turnieju w Tokyo. Powiedziała, że czuła się
dziś jakby grała przeciwko reprezentance gospodarzy na Japan Open i pokonała
cały ich kraj.
Zarówno
tenisiści jak i tenisistki z Japonii oraz Chin mają w Melbourne ogromną grupę
wspierających ich głośno kibiców. Póki co hitem był doping na meczu
Nishikoriego z Matosevicem, który przypominał mecz Pucharu Davisa.
***
Sloane Stephens
powiedziała w wywiadzie, że nie ma żadnego problemu między nią a Victorią
Azarenką. Takie pytanie dziennikarze zadali w związku z kontrowersyjnym „medical
timeoutem” Białorusinki podczas połfinału w zeszłorocznym Aussie Open, ale
Amerykanka szybko zakończyła dyskusję mówiąc, że nie ma jej tego za złe. Dodała
również, że właściwie to lubi Victorię, która była dla niej bardzo miła odkąd
ją poznała.
***
Tak wyglądał
Rafa Nadal w ostatnich dniach, w których panowały ekstremalne upały.
***
Droga Rogera
Federera do czwartej rundy nie była zbyt wyboista. Szwajcar spotykał się
kolejno z Jamesem Duckworthem (ATP 133), Blazem Kavcicem (ATP 99) i Teimurazem
Gabashvillim (ATP 79). Przepaść, jeśli spojrzeć kogo teraz może spotkać Rog na
drodze po tytuł: Tsonga (ATP 10), Murray (ATP5), Nadal (ATP 1) i Djoković (ATP
2). Ale Federer wydaje się być dosyć spokojny...
***
Coś o Teimurazie Gabashvilli. Kazach podczas meczów uwagi pod swoim adresem wypowiada... w języku hiszpańskim. Dzisiaj uciął sobie krótką pogawędkę z sędzią również w tym języku. Urodzony w Tbilisi gracz większość dzieciństwa spędził na treningach w Hiszpanii i tak mu już pozostało.
***
Pomeczowy wywiad Rogera dla stacji ESPN. W skrócie...
- Roger spóźnił się do studia, bo oglądał tie-break czwartego seta Milosa Raonica i Grigora Dimitrova, nazywanego przez niektórych "baby Fed" z uwagi na podobny styl gry do Federera. Bułgar swoją drogą jest miłym kolegą, z którym można spędzać czas.
- Szwajcar przewidywał wygraną Jo Wielfrieda Tsongi, choć jak stwierdził - z "Gilou" nigdy nic nie wiadomo,
- krótko o nowej rakiecie - wcześniej zmieniał ponad 10 lat temu, w 2002 roku przed Roland Garros, teraz postanowił znów coś zmienić, a nową rakietą gra się bardzo dobrze,
- Roger nie stawia sobie celów rankingowych na ten sezon, bo nie wie w ilu turniejach zdecyduje się wystartować, więc zbieranie punktów na numer 1 może być niemożliwe, ale chciałby jak najwięcej wygrywać.
Fajny wywiad.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz