Australian Open - dzień #8

AO
Po kolei krótko o wszystkich dzisiejszych spotkaniach:

Dimitrov G 6/3 3/6 6/2 6/4 Bautista-Agut R – tak jak się spodziewałem, spotkanie nie zawiodło. Bardzo przyjemny mecz do oglądania, mnóstwo wymian, Grisha momentami czarował, obaj panowie nie psuli łatwych piłek, więc cały czas było na co patrzeć.

Australian Open - dzień #7

AO
Dzień siódmy stał pod znakiem największej póki co niespodzianki turnieju w Melbourne. Poza nią niewiele się działo, szybkie mecze u mężczyzn i bez wielkich emocji u kobiet.

Wyniki, które warto odnotować: 

> Ivanovic A 4/6 6/4 6/3 Williams S - ten mecz miał być hitem dzisiejszego dnia i oczekiwania zdecydowanie spełnił, a złożyły się na to wielkie emocje podczas spotkania i sensacyjne rozstrzygnięcie. 

Australian Open - dzień #6

AO
Wyniki, które warto odnotować:

Radwańska A 5/7 6/2 6/2 Pavlyuchenkova A
Majchrzak K 3/6 7/5 6/2 Guccione D

Robert S 6/0 7/6 6/4 Klizan M – o tym meczu wypada wspomnieć przede wszystkim jako o pierwszym od 40 lat, gdzie dwóch lucky loserów spotyka się w trzeciej rundzie Wielkiego Szlema. Francuz, którego w zeszłym roku można było oglądać na turnieju w Poznaniu, tak naprawdę powinien już być od kilku dni w Europie i przygotowywać się do kolejnych Challangerów. Tymczasem dzisiaj przetrwał pierwszy tydzień Wielkiego Szlema i awansował do czwartej rundy turnieju singlowego, a to wszystko w znakomitym stylu. Stephane swoją szansę otrzymał w momencie wycofania się z turnieju Phillipa Kohlschreibera, wskakując do drabinki na jego miejsce, miejsce zawodnika rozstawione. Okazji nie zmarnował – w pierwszym meczu nie oddał seta Aljazowi Bedene, później tylko jednego Michałowi Przysiężnemu, dziś ponownie do zera pokonał Martina Klizana, a w tych trzech spotkaniach sprzedał rywalom dwa sety po 6-0.  To zdecydowanie najlepszy wynik w karierze Roberta, który nigdy wcześniej nie osiągnął nawet trzeciej rundy Wielkiego Szlema. Dzisiaj, po znakomitym tygodniu, jest bogatszy o 135.000$ (ponad 1/7 tego, co zarobił w całej karierze) i notowany ponad 40 pozycji wyżej (awansuje do TOP80). 

Australian Open - dzień #5

AO
Dzisiaj już mecze trzeciej rundy, czyli zdecydowanie mniej spotkań i trochę luźniej. Bardzo ciekawo było na kortach, mniej  działo się poza nimi. 

Wyniki, które warto odnotować:

> Mayer F 7/5 6/2 6/2 Janowicz J – kolejny słaby mecz Jerzego. Kolejny, bo spotkania z Dolgopolovem, Thompsonem jak i Andujarem (choć ten był najlepszy) stały również na niskim poziomie. Wiadomo, że Jurek nie był w stanie normalnie przepracować okresu przygotowawczego przez kontuzję i na australijskie tournee ruszył z marszu, ale jeśli ktoś pisze, że to były dobre mecze Polaka to chyba nie akceptuje jakiejkolwiek krytyki pod adresem Jerzego. W pomeczowym wywiadzie (via Marek Furjan) nasz zawodnik mówił, że mocno odczuwał ciężkie warunki, które panują w Melbourne, miał bóle głowy i mroczki przed oczami, a takich spotkań nie da się grać bez odpowiedniego przygotowania do turnieju. Jak dla mnie, Jurek spełnił plan minimum, czyli obronił punkty z zeszłego roku oraz wykorzystał korzystną drabinkę (słabi przeciwnicy w pierwszych dwóch rundach) i osiągnął chyba maksimum, jakie się dało osiągnąć w tej formie, bo Mayer był dziś zbyt solidny. Liczby zazwyczaj nie kłamią, a Niemiec kończył pierwszy set z 14 wygrywającymi piłkami i... bez niewymuszonego błędu. Statystyki z kolejnych dwóch partii równie korzystne, ale je trzeba już traktować z przymrużeniem oka, bo Jurek nie grał już na takim zaangażowaniu. Teraz czas na Puchar Davisa. 

Australian Open - dzień #4

AO
Jeśli na początku dnia było nudno to na koniec nie wiadomo było za co się zabrać. 

> Robert S 7/6 6/1 6/7 6/1 Przysiężny - bardzo słaba postawa Polaka, który jak sam przyznał w rozmowie z Markiem Furjanem, był to może jego najsłabszy mecz w ostatnich dwóch latach, gdzie nie wychodziło kompletnie nic. Polak miał swoje szanse w pierwszym secie, pojawiła się mała nadzieja w trzecim, gdy odłamał Francuza, który serwował po set i wygrał 7 kolejnych piłek w tie-breaku (od stanu 0-3), ale w czwartym szybko pogrzebał swoje szanse. W turnieju pozostaje więc już jedynie Jurek Janowicz i Aga Radwańska.